top of page

O Workshopie...

 

Pamiętam tę aulę i jej strzeliste neogotyckie okna.

Światło wpadało przez migoczące w słońcu witraże, zaplątując się wcześniej w gałązki czerwonego winobluszczu. Na jednym z okien jaśniała łacińska premia, którą kładziono nam do głów od początku liceum: Non scholae sed vitae discimus. Nie dla szkoły, lecz dla życia się uczymy.

Robimy tę gazetę dla takich jak my – nowicjuszy, świeżaków, debiutantów. Nie znajdziecie u nas tekstów o polityce i gospodarce, nie dowiecie się też co grają w kinach albo kto dziś wygrał ważny mecz.

Workshop to przystań dla nieopierzonych, ale aspirujących żółtodziobów, którzy poszukują odpowiedzi na jedno nie dające im spać po nocach pytanie.

Napiszcie reportaż. Zróbcie film dokumentalny. Przynieście dobry wywiad.

Świetnie. Ale jak to się robi?

Stare wygi dziennikarskie mówią, że warsztatu nie da się nauczyć na studiach, kolokwiach, egzaminach. Dziennikarstwo to przede wszystkim solidne rzemiosło. Trzeba uczyć się go od mistrzów i powoli wykuwać je w ogniu własnej pracy.

Oto więc nasz warsztat, czyli Workshop: młotek teorii, imadło praktyki, ogień zapału.

Kuźnia talentów.

__________________________________________________________________________________________

 

WORKSHOP powstał w 2006 roku na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW z inicjatywy ówczesnych studentów specjalizacji Laboratorium Reportażu. Przyświecała mu idea praktycznej nauki dziennikarstwa wzorem średniowiecznych czeladników przyuczających się do zawodu pod okiem mistrzów. Studenci przeprowadzali wywiady z twórcami szeroko pojętych mediów (dziennikarzami, fotografami, reżyserami…) poszerzając swoją wiedzę na temat warsztatu albo pisali własne teksty poddając je ocenie profesjonalistów-praktyków. Pismo przestało się ukazywać w 2009 roku. Sześć lat później jego ideę postanowili wskrzesić studenci dokumentalistyki UW.

 

bottom of page