Plotkuj o mnie
- 28 kwi 2015
- 6 minut(y) czytania
Obskurna klatka schodowa. Ściany pokryte napisami w stylu „Anka to dziwka” albo „Kocham Pawła”. Wydrapane ze złości, z miłości, z nudy. Nadawca – z reguły anonimowy. To daje komfort, można wykrzyczeć, co się chce. Ryzyko bycia rozpoznanym? Minimalne.
Zabazgrany mur zostaje przeniesiony do świata wirtualnego. Witaj na Formspringu.
Formspring.me to platforma założona w 2009 roku, na fali bicia rekordów popularności przez inne serwisy społecznościowe, takie jak Facebook czy Nasza klasa. Instrukcja obsługi? Banalnie prosta. Zakładasz profil i czekasz na pytania, nadsyłane przez odwiedzających twoją stronę.
Problem zaczyna się, gdy zaczynasz je dostawać.

1. JD
Anonim: „Ile masz centymetrów podczas wzwodu i podczas gdy nie masz?”.
JD: „Nie wiem. Zawsze wychodzę poza skalę”.
JD, 17 lat, lubi jeździć na desce i spać. Dla niego Formspring jest formą rozrywki, dzięki której może – po pierwsze – być w kontakcie ze znajomymi, po drugie – pośmiać się z innych. Wśród jego znajomych około 60 osób korzysta z aplikacji, 10-15 codziennie. Jak mówi, prawie nikt nie traktuje jej na poważnie.
Użytkownik sam może zdecydować, na które z zadanych pytań odpowiada i – tym samym, – które publikuje. JD nie opublikował tylko dwóch. Zbyt prywatne.
Reszta to głównie pytania o to, które dziewczyny mu się podobają. Powtarzają się bardzo często, z częstotliwością godną rozpaczliwie zakochanej nastolatki. Tych wpisów JD nie kasuje, dziewczyny wymienia po imionach. Nazwiska zostawia dla siebie. W razie czego.
Na jego profilu nie ma wielu chamskich, intymnych pytań. To raczej relacja na linii popularny chłopak – grupa dziewczyn, którym się podoba i które próbują oszacować swoje szanse. W końcu łatwiej i bezpieczniej jest anonimowo zapytać o aktualne preferencje, niż wystawić się na pośmiewisko, proponując zapoznawczą kawę.
Na murze też można znaleźć numery telefonów, pisane w nadziei, że obiekt westchnień zadzwoni.
2. Pytaj, o co chcesz.
Profile użytkowników są publiczne.
„Miałaś kiedyś myśli samobójcze?”.
„Jesteś dziewicą?”.
„Ile miałaś lat jak straciłaś ojca i jak to się stało?”.
„Masturbujesz się?”.
Zadający pytania są absolutnie anonimowi. Nie mają własnych stron, zdjęć, nie podają danych. Pytania, które zadają, w świecie niewirtualnym mogłyby paść dopiero po jakimś czasie znajomości. Kiedy byłoby się pewnym, że słowa nie zabolą, nie zezłoszczą, nie zawstydzą. Tutaj, kiedy użytkownik nie chce odpowiedzieć, anonim pisze: „To portal, na którym odpowiada się na każde pytanie, dziel się z nami każdą informacją”. Podtytuł strony zobowiązuje – „Pytaj o cokolwiek”. Masz tu konto – więc automatycznie zdradź każdy swój sekret.
3. Xmissautonomy
Anonim: „Ktoś pyta Cię, czemu masz "zjebany ryj", a Ty mówisz, że po to żeby się ktoś pytał. Nie wierzę, że nic Cię to nie rusza! Przestań zgrywać kozaka.”
xmissautonomy: „Nie rusza, ponieważ wiem, że "zjebanego ryja” nie mam. Mam buzię, może nie piękną, ale całkiem ładną.”
Na następny dzień, zamiast pytań, wyskakuje okienko z informacją, że użytkowniczka zablokowała swoje konto. Pod spodem zdjęcie śpiącego psa i dopisek administratora: „Nazywamy to drzemką”. Uśpienie, lecz nie zlikwidowanie. Na wszelki wypadek, gdyby jednak na następny dzień zatęskniło się za uwagą innych. Zawieszenie konta – z domysłem, że na pewno się tu wróci. Nieposkromiona ciekawość: co jeszcze chcą o mnie wiedzieć?
Namierzenie xmissautonomy nie jest trudne. Pomimo że wśród zalogowanych użytkowników Formspringa mało kto występuje pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, setki śladów, zostawianych świadomie lub nie, pozwalają na rozpoznanie. Przykładowo – zdjęcia, adres bloga, followersi (ludzie, subskrybujący twoje wpisy), w końcu – same pytania, w których często pojawia się nazwisko lub ksywka.
Okazuje się, że xmissautonomy mieszka w tym samym mieście co ja, wiem gdzie chodzi do szkoły, z kim się kumpluje, znam nawet numer jej bloku.
Tysiące nastolatków zwierza się obcym ludziom ze swojej prywatności, zapominając, że sami nie pozostają anonimowi. Jedna z dziewczyn żali się, że na jednym z portali społecznościowych musiała zablokować albumy ze swoimi zdjęciami, bo szkoła je kontrolowała. Pisze to na ogólnodostępnym Formspringu.
Xmissautonomy, czyli po prostu Daria, nie odpisuje na moją wiadomość.
Anonim: „Weź se potryj gębę całą tubką pudru , bo tyś jest cała jeden duży syf”.
4. Ukamienowanie
Najbardziej zadziwia w Formspringu to, że pomimo możliwości usuwania obraźliwych, wścibskich, intymnych pytań, praktycznie nikt z niej nie korzysta.
Karolajna: „Jeśli zdarzało ci się nie odpowiedzieć na pytanie, to masz później spamy czemu usuwasz pytania, które, według mnie, nie powinny w ogóle być zadawane”.
“W Formspringu nie ma nic pozytywnego, absolutnie nic, ale wydaje się, że dzieciaki nie potrafią przestać czytać tych rzeczy, nawet jeśli ludzie mówią o nich coś okropnego” – takie komentarze o platformie można usłyszeć od wielu specjalistów. Maggie Dock, amerykańska psycholog szkolna: “Zapytałam pewną dziewczynę – co byś zrobiła, gdyby ktoś rzucałby w ciebie kamieniami? Odpowiedziała – uciekłabym. Ale nie przestanie czytać, co ludzie o niej myślą”1. Psychiczna męka, w zamian za poczucie, że jest się sławnym. To nic, że tylko w obrębie własnego podwórka.
Użytkownicy Formspringa nie potrafią oprzeć się pokusie przeczytania, co inni myślą na ich temat. Nawet jeśli zamiast pytań o największe marzenie i ulubione wspomnienie z dzieciństwa, w swojej skrzynce znajdują: „Ej ty jedyne czym możesz się wyróżniać to kolor włosów. Żebyś chociaż była mądra, to jeszcze, ale ty kurwa jesteś głupia jak but”. I „Fajna końska morda”. Oraz „Wyglądasz jak świnia, co najmniej.”
5. Ostra
Ostra jest głupia, jest egoistką i w dodatku się puszcza. Przynajmniej tak wynika z jej Formspringa. Ma 17 lat i parokrotnie większą liczbę zagorzałych antyfanów.
„Z kim poszłaś do łóżka?” – to już dla Ostrej jest za dużo, nie odpowiada na takie zaczepki, próbuje ignorować. To znaczy: kiedyś odpisywała, ale teraz już nie, bez przesady.
Uważa, że jest niesamowicie silna psychicznie, nikt jej jeszcze nie wykończył. I nie wykończy. Więc, mimo wszystko, Formspringa nie usuwa. W wypisywane przez innych bzdury nie wierzy. Tyle, że czytając po raz kolejny komentarz o tej samej treści, zaczyna się zastanawiać, czy na pewno ma rację.
Nowy nałóg naszego wieku – „Nieważne jak mówią, ważne, żeby mówili”. To uzależnienie od bycia obgadywanym. Cyber-crack, tak to nazywają.
6. Ulga
Notatka na blogu Karolajn: „Skończone, usunęłam Formspringa, w końcu od 2 lat się odważyłam. Naprawdę nie było łatwo, ale właśnie dlatego go usunęłam. Na razie mogę powiedzieć, że moje życie stało się piękniejsze, naprawdę... nawet nie wiecie, jaka to ulga”.
Formspring to były same nieszczęścia. Tyle razy pytali ją o jej chłopaka, że w końcu z nią zerwał. Potem wyciągnęli to, że nie została wychowana przez rodziców, a Karolajn nadal nie wie, jak to się stało, bo nawet jej przyjaciele nie mieli o tym pojęcia.
14-latka czyta, że jest szmatą, że uprawia seks ze swoim chłopakiem, że jest gruba. Po kilku takich wpisach przechodzi na dietę jabłkową, która składa się z trzech jabłek dziennie. Zamiast planowanych trzech dni, przedłuża ją do tygodnia i ląduje w szpitalu. I to nie dlatego, że przejęła się tym, co napisała jej jedna anonimowa osoba. Tylko dlatego, że tych osób było mnóstwo.
7. Porozmawiamy?
Założeniem Formspringa, co można przeczytać na głównej stronie serwisu, było „zachęcanie ludzi, by w prosty i zabawny sposób dowiedzieli się więcej o sobie nawzajem. (…) Na Formspringu możesz się dobrze bawić, dzielić poglądami oraz odnosić się do siebie w zupełnie nowy sposób”.
Anonim do julaxoxo: „Szmacisz się!”.
Sama idea portalu nie jest zła. Schemat: pytanie-odpowiedź, to namiastka rozmowy. Jedna ze stron chce się czegoś dowiedzieć, druga chce udzielić danej informacji. Nie ma mowy o żadnym przymusie. Dlaczego to nie działa?
Wszyscy winę zrzucają na anonimowość pytających. Ostra – „Bawi ich to, że nikt się nie dowie, kim są, są wtedy bogami - sami dla siebie”. Mogą wylać swoje żale, frustracje, zazdrość. A inni, dzięki swoim Formspringom, znacznie im to ułatwiają.
Sposób na rozwiązanie problemu: Korzystanie z zaakceptowanej przez użytkownika puli pytań.
Pytanie wygenerowane przez platformę: „Co robisz w naprawdę zimne dni?”.
Pytanie zadane przez użytkownika: „Jesteś lesbą?”.
Wrzesień 2011.
„Jamie jest głupim, grubym i brzydkim pedałem. Musi umrzeć!”. 14-letni chłopiec, który otrzymywał takie wiadomości na swoim Formspringu, popełnił samobójstwo.
Po jego śmierci w sieci pojawiło się mnóstwo wpisów, potępiających wulgarne, obraźliwe komentarze. Wśród nich wpis lindhomerica – „Nie dajcie się złamać tym, którzy was zastraszają. Pamiętajcie, oni są zazdrośni, bo jesteśmy od nich lepsi, a oni boją się do tego przyznać”.
***
Formspring przez 4 lata zgromadził 30 milionów aktywnych użytkowników, którzy napisali 4 biliony postów. 31 marca 2013 roku portal miał przestać istnieć (oficjalnym powodem były kłopoty finansowe, nieoficjalnym – krytyka jego formuły, zachęcającej do prześladowania w sieci). W dniu, kiedy cała zawartość miała zostać skasowana, twórcy ogłosili odwołanie decyzji. Formspring.me przekształcił się w portal Spring.me, działający na tej samej zasadzie.
Od autorki:
Tekst o Formspringu powstał ze zdziwienia.
1. T. Lewin, Teenage Insults, Scrawled on Web, Not on Wall, „The New York Times”, 05.05.2010. Artykuł dostępny online: http://www.nytimes.com/2010/05/06/us/06formspring.html?pagewanted=all&_r=0.


























Komentarze